Malta w lutym

Gdy zima robi się zbyt długa czas się pakować i uciekać w bardziej przyjazne klimaty. W tym roku postanowiliśmy wybrać się na wyspę Morza Śródziemnego – Maltę, która przywitała nas kwitnąco!

Loty na Maltę

Sam lot w obie strony w lutym i styczniu można upolować w cenie ok. 150 zł od osoby. Z powodu wprowadzenia nowych standardów wymiarów bagażu podręcznego w liniach lotniczych Ryanair postanowiliśmy dokupić pierwszeństwo wejścia na pokład, co uprawnia do zabrania dodatkowej większej walizki. Wszystkie koszty związane z lotem dla dwojga osób zamknęły się w kwocie 500 zł.

Hotel na Malcie

Założenia tego wyjazdu różniły się od naszych standardowych podróżniczych planów. Asia była zmęczona pracą, projektami i powrotem na uczelnie po przerwie – dlatego postawiliśmy na wygodę i totalny luz. Wybierając hotel zależało nam na w miarę wysokim standardzie oraz śniadaniach. Ważnym kryterium była oczywiście rozsądna cena. Po rozważeniu kilku opcji na Bookingu postawiliśmy na Hotel Cerviola w regionie Marsaskala położonym na wschodzie kraju. Większość odwiedzających Maltę osób celuje raczej na północ, ale droga na przekór ma swoje zalety, dzięki czemu mogliśmy uniknąć turystów przynajmniej w okolicy noclegu. Hotel odzwierciedlał w pełni to co pokazywały zdjęcia. Ostatecznie za 7-dniowy pobyt ze śniadaniami zapłaciliśmy ok. 1100 zł.

Gniazdka na Malcie są, podobnie jak w UK, w innym standardzie niż w Polsce. Przed przyjazdem warto zaopatrzyć się w odpowiednie adaptery, bo może się zdarzyć, że nasz hotel lub kwatera nie oferuje takiego sprzętu. My tego nie zrobiliśmy, jednak na nasze szczęście w hotelu gniazdka działały w obu standardach – tyle wygrać.

Transport na Malcie

Od początku planowaliśmy poruszać się po wyspie autobusami, ze względu na spore oszczędności: pieniędzy i nerwów. W cenie 21€ możemy śmigać bez limitu przez tydzień wszystkimi liniami autobusowymi na terenie Malty i Gozo. Oczywiście taki wybór ma też swoje wady:

  • Ogromna ilość przystanków. Malta jest doskonale skomunikowana i wydaje się być niewielka. Z perspektywy osoby wiezionej autobusem wcale aż taka mała nie jest – każda destynacja oddalona jest o ok 20-50 przystanków, a podróż z przesiadka na drugi koniec wyspy (30 km) zajmie nam 2 godziny.
  • Autobusy na każdym przystanku zatrzymują się na żądanie, więc trzeba pamiętać aby zawsze pomachać kierowcy i liczyć na to, że was zabierze.
  • Pełne autobusy nie zatrzymują się na przystankach chyba, że ktoś akurat wysiada.
  • W sezonie letnim autobusy mogą być przepełnione. My będąc w lutym uniknęliśmy tego problemu, ale i tak raz czy dwa musieliśmy dreptać.
  • Maltańskie drogi są w nieustannym remoncie albo w korkach – autobusy mogą się spóźniać i to często.
  • Linie nocne kursują tylko w weekendy!

Pomimo negatywów możemy być pewni, że dotrzemy w większość miejsc na Malcie i Gozo od rana do wieczora. Zawsze zostają taksówki lub np. aplikacja Taxify, której użyliśmy po przylocie (po godzinie 23), a przejazd do hotelu wyniósł ok. 11€. Często korzystaliśmy z map Google, planując podróż autobusem po Malcie. Doskonale wyznaczały nam trasę odpowiednimi liniami oraz wyznaczały przystanki, na które musimy się udać.


Alternatywą dla autobusów jest na pewno wypożyczenie auta, co nie generuje dużych kosztów zwłaszcza jeżeli podróżujemy w 4 osoby. Wybierając ten środek transportu należy pamiętać o podstawowych wyzwaniach, które stawia nam maltańska ulica. Podstawową, zauważalną na pierwszy rzut oka różnicą jest ruch lewostronny, do czego jedni przyzwyczają się szybciej, a innym zajmuje to więcej czasu. Kultura jazdy i wąskie uliczki zdecydowanie nie ułatwiają zadania. Mogłoby się wydawać, że przepisy ruchu drogowego na Malcie to jedynie wskazówka dla kierowców, a na ulicy zawsze coś się dzieje: rozładunek towaru, prace na wysokości, wykręcanie, tankowanie, plotkowanie i inne cuda na kiju. Jest wesoło, jeśli nie trzeba prowadzić 🙂

Na Malcie obowiązuje ruch lewostronny. Na dodatek wiele uliczek na wyspie jest bardzo wąskich, a większość z nich nie jest w najlepszym stanie technicznym. Najwygodniejsza formą transportu jest na pewno wypożyczony samochód, jednak w tym wypadku warto być pewnym swoich umiejętności za kółkiem. Dopuszczalna ilość alkoholu w wydychanym powietrzu to 0.9 promila, jednak w tych warunkach przyjezdnym polecamy kompletną trzeźwość.

Pogoda w lutym

Nasz wyjazd przypadał na końcówkę lutego, w tym okresie na Malcie panuje piękna wiosna. Wszędzie pełno żółtych kwitnących kwiatów – jest cudnie! Temperatura w tym okresie to ok. 12-20 stopni w słoneczny dzień, warto jednak zawsze zabierać ze sobą kurtkę, ponieważ wieczorami z uwagi na wysoka wilgotność powietrza jest dosyć chłodno. Kolejnym “ochładzaczem” jest wiatr, który potrafi być bardzo silny. Malta w lutym oraz styczniu to również wzmożone opady deszczu. Podczas naszego urlopu mieliśmy okazję zobaczyć jak Malta wygląda pod śniegiem. Bądźcie przygotowani na totalny miszmasz!

Zapraszamy również do innego wpisu z maltańskimi wspomnieniami związanymi ze stolicą Malty – Vallettą.