Valletta – złota stolica

Nasz pierwszy dzień na Malcie chcieliśmy spędzić na spokojnie, więc zaplanowaliśmy zwiedzanie położonej niedaleko Valletty. Na miejsce dotarliśmy po ok. 20 minutach jadąc autobusem z Marsaskali, gdzie znajdował się nasz hotel. Ostatni przystanek to dworzec autobusowy znajduje się tuż pod Fontanną Trytona i bramą do miasta. Dojedziecie tam z każdej części wyspy i prawdopodobnie spędzicie trochę czasu w oczekiwaniu na autobus 🙂 Rozkład jazdy odnajdziecie na stronie Malta Public Transport.

Pierwszy przejazd autobusem na wyspie był sporym przeżyciem i też dobrą okazją na obejrzenie mniejszych maltańskich miejscowości. Wąskie uliczki mają urok! Gwarantują niesamowitą przygodę gdy za sterami autobusu zasiada szalony kierowca, a ich na Malcie nie brakuje. Nawet jeśli chcecie wynająć auto polecamy wybrać się choć raz na taką przejażdżkę – bilet możecie zakupić u kierowcy. Pamiętajcie żeby machać na przystanku, bo kierowca po prostu was oleje. No i wejść przez przednie drzwi – my nie ogarnęliśmy za pierwszym razem. Ups.

Gdy dojechaliśmy do stolicy przywitały nas rzędy palm i wiosenne słońce, którego nie brakuje nawet w lutym. Poza szyldami sklepów na głównych uliczkach miasto wydaje się zupełnie nie zmienione od XVI wieku. Atmosfera miasta zupełnie nas zauroczyła i postanowiliśmy po prostu się pokręcić i odpoczywać. Tym sposobem pewnie ominęliśmy masę ważnych miejsc, ale ten klimat był tego wart. Czasem nie trzeba biegać na wariata po wszystkich “must see”.

Romantycze ogrody Barrakka i wystrzały z armat

Po krótkim spacerze trafiliśmy do ogrodów Barrakka, dzielą się one na dwie części górne i dolne ogrody. W górnej części znajduje się piękny park, a z tarasów rozpościera się widok na zatokę. Jedną z atrakcji jest wystrzał z armat, który odbywa się codziennie o 12 i 16. Jest on organizowany przez fundacje zajmująca się dziedzictwem militarnym na Malcie, a podczas samego pokazu zbierane są datki, które przekazywane są na ratowanie kolejnych zabytków.
Znajdują się tu też Lascaris War Rooms – tunele i muzeum poświęcone II Wojnie Światowej.
Koniecznie wybierzcie się na romantyczny spacer wzdłuż wybrzeża przez Dolne Ogrody Barrakka, Wuestenwinds Beach aż do Breakwater Bridge. Schodząc z górnych ogrodów warto przejść obok pięknych apartamentów na St. Barbara Bastion – mają w sobie coś angielskiego. W Dolnych Ogrodach oddalonych o kilkaset metrów znajdziemy piękny neoklasyczny pomnik wzniesiony na cześć Alexandra Balla. To chyba najbardziej romantyczny zakątek Valletty, więc nic dziwnego, że odbywają się tam śluby, a my mieliśmy zaszczyt jeden z nich podglądać.

Kolejnym przystankiem na tej romantycznej trasie jest Wuestenwinds Beach, czyli piękna zatoka rybacka – bardzo fotogeniczna i spokojna. Usiedliśmy przy samym morzu, aby pogrzać się na słońcu niczym koty, których było tam całe stado. W koło kamienistego wybrzeża pełno małych łódeczek i gęsto postawionych domków, na progu których przesiadują mieszkańcy i czasami głośno debatują. Wchodząc po schodach na górę dotarliśmy do Fortu św. Elma, w którym znajduje się muzeum poświęcone wojnie.

Centrum i bary

Centrum miasta wypełnione jest muzeami, restauracjami i barami. Przed wyborem knajpy warto zapoznać się z opiniami np. na TripAdvisor, nam niestety nie udało się trafić do najlepszego miejsca. Tym razem zamiast propozycji gdzie możecie pójść odradzamy kuszące z początku miejsce Eddie’s Cafe Regina przy Republic St. Być może kawka z ciastkiem wypadają lepiej, ale gdyby Magda Gessler zjadła tam obiad rzuciłaby talerzami.

Warto też zagościć w lokalnej pastizzerii, gdzie można skosztować najlepiej ciepłych pastizzi. Na koniec dnia warto udać się do jednego z wielu barów na kilka piwek np. lokalnych Cisków lub drinków.

W okresie zimowym część miejsc jest pozamykanych. Sprawdźcie dostępność miejsc na np. mapach Google. Na Malcie w godzinach od 14-16 większość sklepów i restauracji poza głównymi turystycznymi resortami jest zamknięta. Warto wziąć to od uwagę przy wyborze pory obiadowej.